Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Rozmawialiśmy o strachu. Ona go nie czuje i ja też nie. Jej ojciec jest matematykiem; zrobił drobiazgowe wyliczenia, jakie jest prawdopodobieństwo śmierci przyjezdnego z Polski w paryskim zamachu. Jeden do 5 milionów.

– Przecież polscy turyści, którzy jadą do Paryża, są najczęściej kierowcami – cytowała ojca Ela. – Przy ogromnej śmiertelności na naszych drogach o wiele łatwiej mogą zginąć na Kielecczyźnie niż podczas weekendu w Paryżu. Tu nie zginął jeszcze żaden Polak. A więc może wyjazd uchroni ich przed śmiercią w Polsce?

Kiedy przyleciałem do Warszawy, moja mama triumfowała: – Udało się! Odchodziliśmy już z tatą od zmysłów. Powiem ci teraz, dlaczego wróciłeś żywy.

Zaciekawiłem się.

– Bo ja się bardzo o to modliłam.

— Mariusz Szczygieł, "Modlitwa podróżna", Gazeta Wyborcza Duży Format 23/17
Reposted from1923 1923

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl