Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
To już od dawna nie to samo. Milczymy do siebie, nic już o nim nie wiem. Nie umiem odejść, nie umiem zadecydować, że koniec, a przecież go nie ma. Wyciągam ku niemu dłonie, błagam by mnie złapał, przyciągnął do siebie. Chcę przebić niewidzialną barierę pomiędzy nami, ale on chyba nie słyszy mego wołania, nie widzi łez. Stoi tuż obok, ale nie ma go ze mną. Serce krwawi mi obficie, jeszcze nigdy nie widziałam jak tracę wszystko na czym mi zależy, wszystko, co mnie utrzymuje przy życiu. Nie wiem jak mam wstać, jak mam oddychać. Tracę go. Tracę życie. Specjalnie nie boję się śmierci, w końcu kilka razy już umarłam, boję się pustki wokół siebie, boję się, że moje ciało będzie funkcjonowało, że ono przeżyję, choć wszystko inne we mnie umrze. Nie ma we mnie nic, tylko miłość do niego. Jestem tą miłością i niczym więcej.
— misiaczek95
Reposted frommisiaczek95 misiaczek95

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl